Wypadek może pozostawić po sobie rachunki za leczenie, przerwę w pracy oraz skutki, których nie da się wycenić na podstawie faktur. Ból, lęk lub trwałe ograniczenie sprawności mogą utrudnić życie bardziej niż koszt naprawy samochodu. Jak określić rozmiar takiej krzywdy i dochodzić należnego zadośćuczynienia?
Kiedy można ubiegać się o zadośćuczynienie od sprawcy wypadku?
Zadośćuczynienia można żądać, gdy wypadek spowodował uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia, a poszkodowany doznał przez to cierpień fizycznych albo psychicznych. Z jednego zdarzenia mogą wynikać różne świadczenia, w tym odszkodowanie za wypadek komunikacyjny oraz zadośćuczynienie za doznaną krzywdę. Kilkudniowy ból szyi zostanie oceniony inaczej niż złamanie wymagające operacji i wielomiesięcznej rehabilitacji. Jeżeli sprawca prowadził pojazd objęty ważnym OC, poszkodowany kieruje roszczenia najczęściej do jego ubezpieczyciela. Gdy pojazd nie miał polisy albo sprawca pozostaje nieznany, zadośćuczynienie może wypłacić Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny na zasadach określonych w ustawie. Dochodzenie zadośćuczynienia bezpośrednio od sprawcy wypadku nie zawsze jest więc pierwszym krokiem. Brak polisy nie oznacza jeszcze, że poszkodowany powinien od razu pozwać kierowcę.
Co jest potrzebne do uzyskania zadośćuczynienia?
Ubezpieczyciel sprawdza najpierw, kto odpowiada za wypadek i czy zgłoszone dolegliwości rzeczywiście są jego następstwem. Notatka policji, oświadczenie sprawcy, nagranie z monitoringu, zdjęcia miejsca zdarzenia oraz zeznania świadków pozwalają odtworzyć jego przebieg. Jeżeli z dokumentów nie wynika, który kierowca naruszył przepisy, spór o odpowiedzialność może zablokować wypłatę jeszcze przed oceną obrażeń. Następnie trzeba wykazać związek urazu z wypadkiem oraz rozmiar doznanej krzywdy. Służą do tego karty ze szpitala, wyniki badań, skierowania, zwolnienia lekarskie i dokumentacja rehabilitacji. Jeżeli bezpośrednio po zdarzeniu lekarz stwierdził jedynie stłuczenie kolana, a ból kręgosłupa pojawił się w dokumentacji dopiero po trzech miesiącach, ubezpieczyciel może zakwestionować jego związek z wypadkiem. Kolejne dokumenty powinny więc pokazywać, kiedy pojawiały się objawy, jak przebiegało leczenie i które problemy utrzymywały się mimo rehabilitacji.
Jeżeli poszkodowany zgłasza wraz z zadośćuczynieniem także odszkodowanie, każdą stratę powinien wykazać osobno. Faktury i potwierdzenia zapłaty dokumentują wydatki na leczenie, leki, rehabilitację oraz dojazdy. Utracone zarobki trzeba obliczyć na podstawie wynagrodzenia otrzymywanego przed wypadkiem i kwot wypłaconych podczas nieobecności w pracy. W przypadku opieki należy wskazać okres, liczbę godzin oraz czynności wykonywane przez osobę pomagającą poszkodowanemu. Każda pozycja powinna mieć w zgłoszeniu własną kwotę i potwierdzające ją dokumenty, aby ubezpieczyciel mógł ocenić ją niezależnie od zadośćuczynienia.
Jak ubiegać się o zadośćuczynienie od sprawcy?
Roszczenia należy zgłosić do ubezpieczyciela OC pojazdu sprawcy. W piśmie trzeba opisać przebieg wypadku i obrażenia, wskazać żądaną kwotę zadośćuczynienia oraz osobno wyliczyć koszty objęte odszkodowaniem. Samo żądanie wypłaty należnej kwoty utrudnia późniejszy spór, ponieważ nie wiadomo, jakiej sumy poszkodowany oczekiwał i których świadczeń dotyczyła odmowa. Zgłoszenia szkody nie można też odkładać do zakończenia wielomiesięcznego leczenia. Jeżeli lekarz nie potrafi jeszcze określić, czy poszkodowany odzyska pełną sprawność, do ubezpieczyciela można przesłać dotychczasową dokumentację i zaznaczyć, że leczenie nadal trwa. Kolejne wyniki badań, rachunki i informacje o utrzymujących się ograniczeniach należy dosyłać pod tym samym numerem szkody. Na tym etapie nie należy podpisywać ugody obejmującej wszystkie przyszłe roszczenia, ponieważ późniejsze rozpoznanie trwałego uszczerbku może nie dawać podstawy do żądania dopłaty.
Ubezpieczyciel powinien wypłacić świadczenie w ciągu 30 dni od zgłoszenia szkody. Jeśli w tym czasie nie może ustalić odpowiedzialności lub wysokości należnej kwoty, musi wyjaśnić przyczynę opóźnienia i wypłacić część bezsporną. Zasadniczo postępowanie powinno zakończyć się najpóźniej w ciągu 90 dni, chyba że rozstrzygnięcie zależy od trwającej sprawy karnej lub cywilnej.
Po otrzymaniu decyzji ubezpieczyciela poszkodowany musi zdecydować, czy zaakceptować przyznaną kwotę, wystąpić o dopłatę, czy skierować sprawę do sądu. Szczególnej ostrożności wymaga ugoda, ponieważ może uniemożliwić uzyskanie dalszych roszczeń, jeśli skutki urazu okażą się poważniejsze, niż początkowo zakładano. Przed jej podpisaniem skontaktuj się z naszą kancelarią. Przeanalizujemy dokumentację i stanowisko ubezpieczyciela oraz wskażemy, jakie dalsze działania mogą być uzasadnione.
