Wykonywanie pracy zdalnej bywa postrzegane jako bezpieczne, bo odbywa się w znanym, domowym otoczeniu. Przez długi czas zarówno pracownicy, jak i pracodawcy traktowali home office jako rozwiązanie pozbawione typowych zagrożeń kojarzonych z wykonywanym zawodem. Wypadki jednak mogą się również zdarzyć we własnym domu. Co zrobić w takim przypadku? Czy pracodawca jest winny odszkodowania?
Jakie obowiązują przepisy w razie wypadku przy pracy zdalnej?
Podstawą są przepisy Kodeksu Pracy, które nie różnicują ochrony ze względu na miejsce wykonywania obowiązków. Dalej konieczne jest ustalenie związku zdarzenia z pracą. Wypadek musi być nagły, wywołany czynnikiem zewnętrznym i prowadzić do urazu lub innego uszczerbku na zdrowiu.
W kontekście wypadku przy pracy zdalnej najważniejsze jest ustalenie, co pracownik robił w momencie zdarzenia. Ocenie podlega to, co pracownik robił w momencie zdarzenia, a nie miejsce jego przebywania. Praca przy komputerze, rozmowa służbowa czy wykonywanie polecenia przełożonego w momencie urazu przemawiają za uznaniem zdarzenia za kwalifikujące się do odszkodowania.
Prawo nie chroni jednak wszystkich zdarzeń, które wydarzą się w godzinach pracy. Jeśli uraz powstał przy czynnościach prywatnych, prawo do świadczeń może zostać zakwestionowane. Dlatego każdy wypadek w trakcie pracy zdalnej wymaga indywidualnej analizy, opartej na faktach i dokumentach.
Jak wyglądają oględziny miejsca wypadku przy pracy zdalnej?
Oględziny są obowiązkowe, choć ich przebieg różni się od tych prowadzonych w zakładzie pracy. Najczęściej odbywają się na podstawie dokumentacji przekazanej przez pracownika. Obejmuje ona zdjęcia stanowiska, opis zdarzenia oraz informacje o używanym sprzęcie. Zespół powypadkowy ocenia, czy warunki pracy mogły doprowadzić do urazu. Znaczenie mają detale, takie jak sposób prowadzenia przewodów, stabilność biurka czy ustawienie fotela.
Im dokładniejszy opis, tym łatwiej wykazać związek z pracą. Braki w dokumentacji często prowadzą do wątpliwości, które później rzutują na decyzję o świadczeniach. To etap, który wpływa na możliwość uzyskania odszkodowania. Często już na tym etapie zapadają rozstrzygnięcia, które trudno później skutecznie podważyć.
Kiedy należy się odszkodowanie za wypadek przy pracy?
Odszkodowanie przysługuje, gdy zdarzenie zostanie uznane za wypadek przy pracy i zostanie to potwierdzone protokołem. Dopiero po jego zatwierdzeniu można ubiegać się o świadczenia wypłacane przez ZUS. Odszkodowanie obejmuje nie tylko jednorazową wypłatę, ale może zawierać także zasiłek chorobowy z ubezpieczenia wypadkowego lub inne świadczenia, jeśli uraz ma długotrwałe skutki.
Problemem bardzo rzadko jest sam zakres świadczeń. Większość sporów wokół odszkodowania za wypadek przy pracy zdalnej dotyczy ustalenia okoliczności jego powstania. Podczas home office granica między sferą prywatną a zawodową łatwo się zaciera, co rodzi wątpliwości już na etapie sporządzania protokołu powypadkowego. Z tego względu wielu pracodawców podchodzi do takiego zdarzenia z niezwykłą ostrożnością. Chcą uniknąć potencjalnych wymuszeń ze strony pracowników, które mogą się skończyć poważną stratą finansową dla firmy.
Praca zdalna stała się już czymś powszechnym, a więc wypadki są także realnym zagrożeniem. Jeśli pojawiają się wątpliwości co do kwalifikacji zdarzenia lub przebiegu procedury, warto je wyjaśnić jak najwcześniej. Zbadanie swojej sytuacji i skonsultowanie sprawy może uchronić przed utratą należnego odszkodowania.
